Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Yves Montand - C'est si bon
[strona główna] | [dodaj] | (850) || 2018: 01 02  
|| Yves Montand - C'est si bon ||

Najwyraźniej trzeba być inżynierem, żeby dostać się do tej pilnie strzeżonej fiolki z antybiotykiem. Mi udało się to dopiera za trzecim podejściem. Pierwszy tydzień choroby nie przestawałam gorączkować. Roiło mi się wtedy dużo różnych rzeczy, rzeczy bardzo dziwnych, posiadających własną logikę, niepokojących. Ponoć trochę majaczyłam. Jestem w stanie to uwierzyć. Oglądałam pojedyncze odcinki seriali, których nie znam, przewijałam dziwne filmy i patrzyłam przez okno, na którym woda i pył malowały głębokie kaniony i nieprzebyte spienione rzeki. Ostatniego dnia zwolnienia całkowicie zaprzątał mnie Armie Hammer, którego zobaczyłam w jednym z filmów przewijanych w tą i wewte bez realnego zamiaru obejrzenia całości. Zobaczyłam go i wracał, i wracał, i wracał w różnych myślach i skomplikowanych, rozgorączkowanych analizach, aż w końcu nie potrafiłam przestać myśleć i o nim, i o całym tym filmie. Pierwszy dyżur w pracy minął mi więc na rozpamiętywaniu pięknej, klasycznej, posągowej urody Armie Hammera. To w sumie całkiem dobry start. 

Noc mija dziś powoli. Czas płynie leniwie, zegar tyka jakoś ciszej. Ktoś znów zrobił kipisz w skrzynce z kluczami. Odmierzam minuty, porządkując breloki na metalowych kółkach i odwieszając klucze na odpowiednie haczyki. Mam za dużo myśli w głowie. Wyobrażam sobie, że układając klucze, układam też te poplątane, pokręcone myśli - każdą umieszczam tam, gdzie powinna być, każdą odwieszam na przynależny jej haczyk, gdzie nie miesza się z innymi i nie przeszkadza. Przez te długie dni gorączki, oprócz dziwnych majaków i nielogicznych wniosków, po głowie tłukły mi się także bardzo stare sprawy. Jak spóźnione echo wróciły wszystkie te nigdy nie dokończone opowiadania-widma, które zawsze mam w tyle głowy, a o których na co dzień nie myślę, bo zawsze będą widmami, cieniami w słoneczny dzień, czymś, czego obecność jest naturalna, ale czego nie da się schwycić. Lubię rozmyślać o tych historiach, towarzyszących mi od lat, wyraźnych i ostrych, a jednak nigdy nie stanowiących spójnych całości. To jedna z niewielu rzeczy, na których uporządkowaniu wcale mi nie zależy. Lubię, kiedy są rozproszone. Są wtedy przyjemne, ale niezobowiązujące. Takie drobne przyjemności w tych chwilach, kiedy wokół jest idealnie cicho, wskazówka zegara robi kolejne okrążenie po tarczy, a ja odliczam do początku nowego dnia.

Noc mija dziś powoli. Chodzę niespiesznie po ciemnych korytarzach, słucham starych francuskich piosenek, myślę o historiach-widmach, o Armie Hammerze, o filmach zmuszających do myślenia, o dzikim zachodzie, o szpitalnych salach i o Mathieu - bo zawsze trochę myślę o Mathieu, słuchając francuskich piosenek. Czas płynie powoli. Myślę, że świt będzie ładny.

Feli || 00:46:42 11/03/2018
Komentuj (0)









|| własny ||